a ja tęsknię za zieloną Zielonką..

droga do i z pracy..

                           

praca..
ogród szefa..

                                                        
           

inne miejsca, wspomnienia..
                               

to tylko zdjęcia miejsc, kilku zwierzaków.. i tyle wspomnień..

a i tak najbardziej tęsknię za ludźmi, których miałam szczęście tam spotkać i którzy tam zostali

i z tego miejsca  Ich najbardziej pozdrawiam

..bo po każdej nawet największej życiowej burzy przychodzi obietnica spokojnej przystani..

Wracam wspomnieniami do Przyjaciela. Kolejny raz czytam maile od niego i nie wiem czy mi lżej czy ciężej na sercu. Przypominam sobie i znów pobudzam do życia tęsknotę za tym co było.. a przecież było tak pięknie i cudownie – Przyjaźń to to co najcenniejsze w życiu, bo czyni nas lepszymi ludźmi – I wcale nie chodzi o to, że teraz tak nie jest, bo jest, jest inaczej  i to jeszcze wspanialej, ale już bez tego drogiego mi człowieka, który sprawiał, że życie smakowało inaczej, było bardziej ‚uduchowione’ i przeżywane. Bez jego słów, rad, przemyśleń które zmuszały do myślenia i.. tworzenia.

może jednak to była dobra decyzja.. ale brak jest brakiem a tęsknota tęsknotą        

spokojna przystań to też Jego dzieło, wszystko zaczęło się od tego obrazu:

..bo po każdej nawet największej życiowej burzy przychodzi obietnica spokojnej przystani.. dlatego nie możemy się poddawać temu co złego nas spotyka..