2012/2013

Szybkim krokiem idzie nowe
Nie oglądając się na to co było
beztrosko i bez żalu roztrwaniam ostatnie godziny przemijającego roku. Dziwne.. wydają się takie bez znaczenia, takie.. jakby ich już nie było, takie.. skazane na stracenie…
przecież nie płyną szybciej czy wolniej jak każdy inny dzień, wieczór, noc..
a tylko w ten Sylwestrowy wieczór tak realnie się odczuwa przemijalność… stare z ulgą odchodzi – nastaje nowe, z nadzieją ..

ekh..

Reklamy

..bo po każdej nawet największej życiowej burzy przychodzi obietnica spokojnej przystani..

Wracam wspomnieniami do Przyjaciela. Kolejny raz czytam maile od niego i nie wiem czy mi lżej czy ciężej na sercu. Przypominam sobie i znów pobudzam do życia tęsknotę za tym co było.. a przecież było tak pięknie i cudownie – Przyjaźń to to co najcenniejsze w życiu, bo czyni nas lepszymi ludźmi – I wcale nie chodzi o to, że teraz tak nie jest, bo jest, jest inaczej  i to jeszcze wspanialej, ale już bez tego drogiego mi człowieka, który sprawiał, że życie smakowało inaczej, było bardziej ‚uduchowione’ i przeżywane. Bez jego słów, rad, przemyśleń które zmuszały do myślenia i.. tworzenia.

może jednak to była dobra decyzja.. ale brak jest brakiem a tęsknota tęsknotą        

spokojna przystań to też Jego dzieło, wszystko zaczęło się od tego obrazu:

..bo po każdej nawet największej życiowej burzy przychodzi obietnica spokojnej przystani.. dlatego nie możemy się poddawać temu co złego nas spotyka..