„Kwiaty zła” – Charles Baudelaire

Cytaty pochodzą z książki pt. „Kwiaty zła”  Charles Baudelaire, Arcydzieła poezji światowej, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2005

SŁOŃCE
(...)
"Gdy jak poeta zajrzy do zaułków ciasnych,
Błoto uszlachci władzą swych promieni jasnych - 
I po królewsku wkracza bez salw powitalnych
I do chłodnych pałaców, i do izb szpitalnych."
s.16

ZŁY LOS
"Syzyfowa to męka druga
Udźwignąć to brzemię nie lada!
I w pracę choć serce się wkłada - 
Życie krótkie, a sztuka długa.

Nie dla mnie pogrzeby ozdobne!...
Samo jedno ku cmentarzowi
Serce me, jak dobosz pustkowi -
Idzie, bijąc marsze żałobne.

- Niejeden klejnot gdzieś w ukryciu
Śpi, w szlamach mrocznych zapomniany
Jak przez naturę pogrzebany;

Niejeden kwiat śle woń tajemną - 
Żałosną - słodką - bezwzajemną - 
W odludziu głuchem - na nic życiu."
s.28

DON JUAN W HADESIE
"(...)
Wyniosły, groźny olbrzym w zbroicy kamiennej,
Ster twardo  dzierżąc, wody czarne bruzdą znaczył;
- Lecz o stal szpady wsparty, bohater bezimienny,
W ślad wodny zapatrzony, nic widzieć nie raczył."
s.32

PYCHA UKARANA
"(...)
W świątyni wspaniałości kiedyś niedosiężnej
Zapanowała ciemność i przybytek mroków i milczenia - 
Jak piwnica, do której klucz został zgubiony.
Odtąd, ni mogąc skupić swej myśli zamglonej,
Błądził, tępy, samotny, jak wyrzutek świata,
Ludzi nie rozróżniając i zimny od lata,
Zużyty, porzucony - łachman na śmietnisku - 
Nikomu niepotrzebny - dzieci pośmiewisko."
s.33

PIĘKNOŚĆ
"(...)
Jestem piękna, śmiertelni, jako sen z kamienia;
A moją pierś, o którą każdy serce krwawi,
Rymem zraniony i nią poeta rozsławi -
Lub wymowniejszą stokroć ekstazą milczenia.
(...)
Bo, ażeby ujarzmić powolnych wyznawców,
Mam zaklęte zwierciadła, lejące czar czysty:
Moje oczy - praźródła światłości wieczystej!"
s. 34

***
Ubóstwiam cię bez miary, jak mocne sklepienie,  
Naczynie wielkich smutków, nieme przeznaczenie,
I kocham cię tym silniej, piękna, żem bez mocy
Ująć cię, i że zdasz się, ozdobo mych nocy,
Mnożyć przestrzeń - jak bóstwo fatalne, bez sromu - 
Co dzieli me ramiona od niebios do gromu.

I prą ku tobie żądze łakome, niezdrowe,
Niszczące - jak trupa robactwo grobowe;
- I nawet chłód okrutny miłości nie zmniejsza,
Bo mi się przezeń stajesz, złe zwierzę, piękniejsza!"
s. 40

LETA*
"(...) Los mój ponury a z do ostatniej godziny
Znosić będę pokornie - niby przeznaczenie;
Powolny, męczennik skazany bez winy,
Który żarliwie własne podnieca cierpienie"
s.50
*) Leta w mitologi greckiej to rzeka zapomnienia

FLAKON
"(...) 
Tysiąc myśli drzemało w poczwarkach zwiniętych -
Zastudzonych i cichych - w ciemnościach uśniętych;
Zbudzone, skrzydła nagłym rozwijają lotem,
Strojne w róż i lazury - bramowane złotem."
s. 66

TRUCIZNA
"(...)
Opium wyolbrzymia to, co nie ma miary - 
   Bezgraniczność wydłuża -
Pogłębia toń rozkoszy - w praczasy zanurza - 
   Leje groźne wyrazy
W duszę nad jej pojemność z fatalnego kruża.

Lecz silniejszą truciznę kryją twe powieki
   W ócz zielonych orbicie:
Tam, drżąc, swej  duszy widzę opaczne odbicie
   - i śnię, że w nich, na wieki
Zatopiwszy się, zgaszę pragnienie i życie.

Lecz jad najokrutniejszy sączą twoje wargi -
   Ust twych wilgoć pijana
Bowiem jej skosztowawszy, na śmierć rozkochana - 
   Bez wyrzutu i skargi
Toczy się w otchłań wieczną dusza rozpasana!"
s. 67