Pierwsza makrama – SOWA

[3.04.2019 r.] Sowa skończona:


[edit: 27.03 godz. 00.03] Sowa skończona 🙂
jutro wkleję fotkę 🙂
jestem z siebie dumna 🙂 Jak na pierwszy raz, efekt zadowalający 🙂


[edit: 26.03] Sowa ma już jedną szlarę.. jeszcze przed fryzjerem 😉
Siedzi też na fikuśnym konarze 🙂

[22.03] Od dawna podobały mi się makramy, a ponieważ dobrze leczy się jeden nałóg innym 😉 postanowiłam spróbować i nauczyć się czegoś zupełnie nowego.
W czwartek byłam na warsztatach, dziś już widać efekty 😉
Będę miała swoją wymarzoną makramową SOWĘ 😀
Wczoraj [21.03] było tyle:

.



Dziś [23.03]widać więcej:


Mam już kijaszek do wykończenia – łup z jednej wycieczki rowerowej.
Jak zwykle robię inaczej niż inni, (nie wg wzoru, który dostałam).
Nie patrzcie też na moje ‚narzędzia pomocnicze’ (ołówki), bo to sprzęt „niefachowy” i raczej nie wykorzystywany w makramie (w makramie stosuje się szpilki i inne narzędzia osadzające/blokujące).
Teraz kombinacje, jak usadzić chuderlaka na przeciążającej gałęzi, a w zasadzie korzeniu, bo to będzie korzeń udający tylko konar drzewa 😉

Reklamy

ORIN

23 dzień OK.
Wolny czas (od pracy i obowiązków) mam wypełniony też przyjemnościami.
Nie piszę, ale trochę czytam, sieję i.. igiełka znów w ruchu.

Tym razem ORIN, wyjątkowy znak dla wyjątkowego człowieka 🙂

Trochę ciężko było przenieść wzór na kanwę i (o zgrozo!) użyłam do tego ołówka.
Lubię takie symetryczne obrazki, tym bardziej, że kryje się za nimi dobra symbolika.
Najtrudniejsze przede mną – okrąg. Szerokość okręgu – 30 cm.