nowy bzik.. pogłębia się

Nawet najtrudniejszy dzień w pracy, wnerw i stres mija, gdy wracasz do domu, a tam..

Ukrainę kupiłam jakiś czas temu, spontanicznie. Wigry do remontu zachcieli chłopaki. Dziadek też się bardzo wciągnął. Chłopaki mają zabawę hehe [No ale pierwszy oczywiście był kaszlak, czyli maluch czyli Fiat 126p,

którego sprezentowa mi Tato, a mój kochany mąż cierpliwie i namiętnie doprowadził do stanu używalnosci. I doprowadza, bo taki urok takich staruszków. Ciągły remont i dogłaskiwanie ;p]

Potem było ognisko zamiast obiadu, i wylegiwanie w hamaku aż słonko zniknęło na zachodzie. Powspominaliśmy co było i poplanowaliśmy co może jeszcze być. Najgorsze, że imprezy zlotowe się nakładają w czasie. Początek wakacji to Rajd koguta w Giżycku, biwak w Rydzewie, i Stegna ze swym piknikiem pod gruszą. Doszły też „wianki” w Rząśniku i koncert Stasia (15 czerwca jest finał. Jest w trójce najlepszych. Trzymam kciuki.)* No i oczywiście moja ulubiona impreza w mojej wiosce 😀 Zlot Oltimerów!

Na zlocie w Modlinie było super, choć pogoda hardcorowa. Było słońce deszcz grad ciepło zimno 😉 Ale wróciliśmy zadowoleni z mnóstwem pozytywnych emocji i poznanych ludzi.

Jest po prostu fajnie, i tak niech sobie pogłębia się dalej.. ten bzik bo daje mnóstwo radości i pozytywnych emocji. I co najwazniejsze: daje dostęp do pozytywnie zakręconych ludzi.. jak się okazuje, z wieloma bzikami

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: