jak kamień?

..a wiesz, że przedwczoraj wieczorem siedziałam na tarasie. Wsłuchana w radosny śpiew ptaków i we własne myśli zapatrzyłam się w obudzony wiosenny ogród. Słońce grzało swoim promienistym światłem. Wiatr, a raczej wietrzyk igrał delikatnie w gałęziach tak, że z kwitnących wiśni padał śnieg białych płatków. Gdzieś obok zakwitła magnolia.. To jej pierwsze kwiaty odkąd zapuściła korzenie(7 lat)? I tylko dwa - poskąpiła bardzo tego kwiecistego cudu. Tak dziwnie powyginane grube płatki odcinały się czystą bielą od surowego  koloru bezlistnych jeszcze gałęzi.

W pewnym momencie wróciłam wzrokiem bliżej. Dostrzegłam drewnianą półkę werandy z ułożonymi na niej kamieniami. Każdy inny, każdy niezwykły. I naszła mnie dziwna myśl i jeszcze dziwniejsze uczucie, które dopada w tych momentach, gdy w zatrzymaniu uświadamiam sobie nieunikniony fakt przemijania:
"Ja niedługo odejdę, a wy zostaniecie niewzruszone, niezmienne, skamieniałe głazy odporne na zęby czasu. Zazdroszczę Wam? Kamieniem być? Tak, właśnie tak, być, czasem być..
Zazdroszczę wam czasu "trwania", niezniszczalności, trwardości/odporności na przemijanie. Bo mój czas jest taki krótki, a życie takie kruche.
Ale wy za to jesteście nieme - milczycie kamiennie niewzruszone i nieczułe, ale ja mogę przeżywać, (współ)czuć, smakować, wąchać i... o tym wszystkim opowiadać. Przeżywać całą sobą, całym swym jestestwem..
Nie wymieniłabym się za NIC! W końcu to dusza jest wieczna 🙂





Na wszystko przychodzi odpowiedni czas i miejsce. Wszystko dzieje się po coś i dlaczegoś. 
Ten kamień, który mi został w ręku też.. bije gorącem wspomnień (drugi jest bardzo daleko). Dopóki jestem, grzeje go ciepłem swojej ręki. Choć wcześniej na pewno czulej pieściły go morskie fale.. ale po coś został, po coś się rozstał. Przypomina.

Wszystko, cokolwiek się nam przydarza ma swój sens, a każdy napotykany na drodze człowiek jest po to, by nas ubogacić sobą czyli tym co ma w sobie najlepsze. Dar rozwoju dla duszy. Wystarczy trafić w odpowiedni moment i umieć po to sięgnąć. Wzajemnie. Choć wydaje się inaczej to niestety mamy tak mało na to okazji i czasu..

Skrzynia skarbów.. klucze.. kody.. bogactwo na uchylenie wieka.. człowieka 🙂

Życie potrafi mocno zaskoczyć.

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

2 myśli na temat “jak kamień?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: