Stan wojenny. Poezje zebrane. Ku pamięci. 13 grudnia 1981 r.

„Między wierszami wierszy. Mazowsze Niepokornych. Antologia poezji drugiego obiegu wydawniczego na Mazowszu (1976-1989)” pod redakcją Bartłomieja Noszczaka i Konrada Rokickiego, Instytut Pamięci Narodowej, Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi polskiemu, Warszawa 2009.

Polecam przeczytać.

AUTOR NIEZNANY 
Dziwny stan
Dziwny stan — jakby ktoś zabił ptaka
A ty w uszach masz ciągle jego śpiew
Oczy pieką, lecz nie będziesz płakał
„Bo od śmierci silniejszy jest gniew".

To już rok? Cały długi rok krótki!
Kiedyś wreszcie wzniósł kark, ruszył w tan
Świat wirował pijany — bez wódki
Skąd więc dzisiaj ten kac — dziwny stan.

Wyjąc przemknął radiowóz na Wilczą
Znów za ścianą ktoś Chopina gra
Nie odzywa się nikt, wszyscy milczą
Żona, dzieci, telefon i ja.

W kuchni ogień już zgasł, cieknie kran
Patrzę w ekran milczący i senny
Ale nie chcę iść spać — dziwny stan
Spiker mówi, że to stan wojenny.


(Niedziela, 13 grudnia 1981 r. wieczorem) „

Siekiera, motyka, smok wawelski..." Anonimowa poezja stanu wojennego, nakładem „Solidarnści Walczącej" i „Naszego Głosu", Łódź 1982.

_______________



MACIEJ BIENIASZ
Idą pancry na „Wujek" [Pamięci siedmiu z „Wójka"]

Przyszli nocą w uśpiony dom
Zabierali nas chyłkiem, jak zbóje
Drzwi zamknięte otwierał łom
Idą, idą pancry na „Wujek".
A gdy opadł i strach i gniew
Stanął wybór: — Kopalnia strajkuje
Choć staniała bardzo nasza krew
Idą, idą pancry na „Wujek".
W tłum przy bramie, do matek i żon
Z płacht na murach klejonych zostaje
Czarną treścią komunikat WRON
Idą, idą pancry na „Wujek".
Łańcuch ściska nasza dłoń
Wózków szereg bieg czołgów wstrzymuje
Już milicja repetuje broń
Idą, idą pancry na „Wujek".
Płoną znicze ku zabitych chwale
Lecz nie zgasła nadzieja na potem
Gdzie twe czyste ręce, generale?
Zawracają pancry z powrotem.



"Siekiera, motyka, smok wawelski..." Anonimowa poezja stanu wojennego" nakładem „Solidarności Walczącej", „Naszego Głosu", Łódź 1982.

________________

ERNEST BRYL

Scena przy ognisku

Ta mroźna cisza miasta mego
Czołgi stojące niby cienie
Żołnierze tak niepewni swego
Schylają głowy nad płomieniem.

Zimno im. A nam luto w gardle
Bo nikt już nie wie czy mówimy
Tą samą mową.
Więc milczymy czuwający nad umarłym.

Ognisko dymi. Ktoś z patrolu
Skrył głowę w dłoniach. Cza zapiekło?
Czy płacze? Czy go oczy bolą?
Ne wiemy. Stoją zbyt daleko.

15 grudnia 1981 r.

"Komitet Oporu Społecznego Solidarność", 1982, nr 6.


____________


AUTOR NIEZNANY
Wigilia '81

Nie płacz mamo, że święta tak blisko
A ja ciągle nie wracam do domu
Mnie nazwano antykomunistą
Lecz Ty o tym nie mów nikomu.

Spytasz mnie dlaczego to robię
Choć czuję, jak strach za mną kroczy?
Chciałbym zawsze, gdy spojrzę do lustra
Bez odrazy patrzeć sobie w oczy.

Nie płacz mamo, gdy przyjdzie Wigilia
Daj na puste miejsce kromkę chleba
Gdy gwiazda się pierwsza zaświeci
Wymów słowa, że tak było trzeba!

„Siekiera, motyka, smok wawelski...", Anonimowa poezja stanu wojennego, nakładem „Solidarności Walczącej" i "Naszego Głosu", Łódź 1982.

________

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

17 myśli na temat “Stan wojenny. Poezje zebrane. Ku pamięci. 13 grudnia 1981 r.”

  1. To bardzo ważne słowa. Bardzo. I wiersz oddający cenę wolności, poświęcenie, ból.. W twoim wierszu też tkwi ból widzenia i cierpienia w chwilach walki, jest autentyczny. Manuelu, czy mogę je napisać jako post na stronie?
    Mam ogromny szacunek i współczucie dla przeszłości. Takie wiersze mnie zatrzymują i zawieszają w smutku. Masz rację, każda przemiana ma swoje koszty. Boże, daj mądrych ludzi do władzy.. Od nich tak wiele zależy.
    Wiesz, boję się, by znowu nie było takiego cierpienia. Sytuacja polityczna wydaje się taka niestabilna. Tak dużo tych złych wiadomości ze świata. Jakby na tym media i telewizja była skupiona 😦 To budzi niepokój. A my.. jako naród, jako obywatele.. wydaje się, że nie mamy wielkiego wpływu. Media to nasilają. Nasza moc zaczyna się i kończy na oddaniu głosu w wyborach. Manifestacje wymagają jedności w narodzie, a dziś.. jest dużo strachu w ludziach, i właśnie podzielenia 😦 To rodzi uczucie bezradności. Powinniśmy patrzeć i uczyć się z przeszłości, by przyszłość nasza i naszych dzieci była lepsza.. To nie jest łatwe.

    Polubienie

  2. Nie kraczmy, oby nie.
    Nie ogarniam całej tej polityki, nie znam się, a bardzo się denerwuje oglądając to co się dzieje: „ludzi polityki” bez skrupułów, bez kultury, chamstwo, układy i ukladziki, machlojki wyciągane na światło dzienne, immunitety chroniące przestępców.. nadludzi?! W takim towarzystwie tak trzeba?
    Ważne rzeczy dzieją się bez nas, bez naszego wpływu. A rządzą/decydują tacy właśnie ludzie.. i pieniądze..
    Bezsilna i przerażona jestem tym, aż się nie chce patrzeć dalej (w skali makro) – wyglądać spoza swojego mikro środowiska, gdzie jeszcze dostrzegam dużo dobrego. Ale idealnie przecież też nie jest. 😦 Bywa różnie, dużo zależy od ludzi wokół.. W skali mikro jest lepiej, bo jeszcze jest to wrażenie, że ma się na coś wpływ..

    Polubienie

  3. Wielu już zapomniało. I być może przez to bedziemy musieli sie pożegnać z Unią i wolnością i fajnym życiem z wieloma możliwościami… Agnecho, boję się, że to się właśnie dzieje

    Polubione przez 1 osoba

  4. Dziękuję Tomaszu. A widzisz, a ja miałam taki wyrzut sumienia, że w tak ważnej sprawie nie przyłożyłam się i zrobiłam go tak bez starania i na „szybko”.
    Najchętniej przepisała bym i wkleiła prawie wszystkie wiersze z tego tomiku. Naprawdę poruszające.

    Polubione przez 1 osoba

  5. To prawda. Jakby wczoraj.. Nie zapomina się i nawet nie można zapomnieć.

    Zastanawiałam się, tak gdybałam tylko sobie.. a jak wyglądałby nasz świat, nasza Polska rzeczywistość, gdyby nie tamte wydarzenia? A jak będzie, jeśli nie będziemy przypominać uczyć i pamiętać?
    Nie daj Boże..

    Polubione przez 1 osoba

  6. En política toda transición tiene sus costos pero a ustedes ese costo fue muy alto. Los poemas dan cuenta del sufrimiento y pesares de toda una nación porque a pesar que la guerra había terminado hace años, se vivía una interna con el comunismo.
    En Venezuela, con lo que pasé, no tiene punto de comparación. Algunas cosas puntuales: colas para comprar, escasez de alimentos, falta de electricidad, agua etc, malos servicios pero que no se llegaba a un punto extremo porque el que tenía algo de dinero, solventaba esas carencias.
    Yo tenía mas de 30 años cuando me interesó lo de Polonia porque el Movimiento Solidaridad y Wallesa era un referente de la lucha por la libertad.
    Leyendo estos poemas me doy cuenta que escribir poesía, no solo es ponerle palabras a los versos. Las palabras tienen que tener el significado de lo que realmente se siente. No es una tarea grata
    Escribir poesía no es una tarea grata. Hay que luchar contra el facilismo de crear frases. Es buscar el valor ético más allá de la vida.
    En estos poemas habita el dolor de haber visto y sufrido en esos momentos de lucha y es por eso que es una poesía aunténtica.
    Yo hubiese podido decir:

    Estoy escribiendo acompañado de mi sombra
    que me enseño a no llorar por mi sufrimiento
    A no llorar por los ausentes
    porque nunca estuve sólo
    Salí a la vida del vientre de la libertad
    De una realidad hecha a sangre y fuego
    pero libre al fin.

    Buenas tardes Joanna.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Sí, lo recuerdo. Lo hiciste. Era tan. Son experiencias difíciles para mis padres y abuelos. Debería haber puesto mucho esfuerzo en esto. Ahora me avergüenza haberlo hecho ad hoc. Gracias, me hiciste darme cuenta de eso. Buen día amigo

    Polubione przez 1 osoba

  8. Es bueno que quieras y trates de conocer (y comprender) el pasado de un país tan lejano y extranjero para ti. Vea cómo es … en todos los rincones del mundo, donde la gente quiere libertad, es primero luchar y sacrificar generaciones de personas para que pueda ser bueno (para nosotros y para los que vendrán después). Y cuando es bueno, demasiado bueno, no siempre somos capaces de apreciarlo y respetarlo 😦 A veces se pierde de manera estúpida. Sé que tus experiencias fueron muy duras. Solo puedo adivinarlo y simpatizar. Pero me alegro de que usted y sus hijos hayan encontrado sus propios lugares tranquilos para vivir en la tierra. Es una pena que no en la patria. Pero creo que algún día estará bien.

    Polubienie

  9. Espero entonces leerlo pronto. Ya te había comentado que he visto películas y algunas series polacas con referencias a esos acontecimientos. Son eventos muy desgarradores lo que tuvieron que vivir. Gracias por tomarte el trabajo de traducir. Que tengas unas buenas noches Joanna.

    Polubione przez 1 osoba

  10. Manuel, estaba publicando „sobre la marcha”. Lo traduje especialmente para ti, pero también rápido y no todo. El resto lo convertiré tranquilamente más tarde en casa. Ya podrá trabajar con el texto en polaco. Estos son algunos poemas seleccionados de esa época difícil. La lucha por la libertad, la caída del comunismo … Yo todavía era demasiado pequeño para entender algo de eso. Los adultos con miedo, y los niños sin hora de acostarse, que siempre era a las 19.00 horas, se fueron a la cama. Todavía me cuesta entender ese momento. Pero sé una cosa, Polonia no habría sido libre si no hubiera sido por esos eventos. La gente logró unirse así. Ahora … no sé si podrían. Es difícil encontrar el patriotismo en un sentido amplio. Todo ha cambiado mucho. Y la gente es … diferente … Me alegro que hayas publicado un nuevo poema .. Me alegro que lo estés 🙂 Te mando un cordial saludo.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: