Wianki / korony

Od paru lat, od czasu do czasu plotę wianki, nazywane przez mojego przyjaciela koronami. Plotę je, a właściwie wiję, bo lubię. Plotę je – wiję je, bo zbierają w sobie to co najpiękniejsze i zatrzymują w chwili, gdy jest najpiękniejsze.. zatrzymują czas.. choć nie, nie zatrzymują: skłaniają do myśli o ulotności życia. Zrywać póki jeszcze na to czas. Piękno przemija, wszystko przemija i ma swój sens. Nawet najmniejszy polny kwiatek. Robię je bez powodu, po prostu z potrzeby chwili, z potrzeby i dla samej przyjemności tworzenia. Przecież to takie.. plecenie bez sensu.. ;P Wiję je najchętniej z tego co znajdę na łące, polu, nad rzeką czy nawet w ogródku: kwiaty, kłosy zbóż, trawy, a ostatnio nawet poziomki i pachnące zioła 🙂 Wplatana spokojna chwila i dobre myśli/przemyślenia zatrzymują czas. Niektóre są pełne sentymentu (ten z Woodstoku, albo ten upleciony w Noc Kupały, który wygrał konkurs i zafundował mi warsztaty z decoupagu). Wieszam je potem w domu w swoich „twórczych zakątkach”, a potem spokój złapany wiosną, latem czy jesienią udziela się za każdym razem, gdy wzrok się na nich zatrzyma.

Fotek kilka. To co udało mi się znaleźć. Dużo zdjęć już było, ale wszystko tematem będzie przynajmniej w jednym miejscu 🙂

A tu nie wchodzić. Niech zostanie pięknie 🙂

Te najstarsze wianki, już bez kolorów, spalę w ognisku, by zrobić miejsce na nowe. Czekają na to. Spopielić je i puścić z wiatrem z powrotem tam, gdzie ich miejsce.. Z powrotem z wiatrem na trawę, na łąkę, pole.. i ja też tak chcę.. kiedyś kiedyś, a może za chwilę – tego nie wie nikt. Nie w pustą zamkniętą skrzynkę przysypaną ciężką ziemią tylko ogniem w proch i wolno unieść się z wiatrem, by tak tańcząc z wiatrem wrócić do ziemi. Stać się jej częścią. Zadziwiające, jak ból pokornieje serce, jak oswaja z tym co nie uniknione. Brata ze śmiercią, każe jej wyczekiwać.. jak wybawienia. Jestem nienormalna. Potrafię popsuć najładniejszy wpis. Wybaczcie. W tym roku co i rusz mam uziemione chorobą ręce. Po prostu nie daję rady. Uwiłam tylko trzy wianki. Gdy tylko ból odpuszcza nadrabiam prace, szaleję w ogródku, w kuchni, wyruszam na daleką wycieczkę.. Szaleństwo odchoruję „potem”. Nie wiem po co, już suszę zatrwian ;P Nie wiem, po co, ale planuję.. wakacje, pracę, normalne życie. Jak wcześniej, bez ograniczeń, bez rzs. I dostaję po uszach, jak za bardzo wzlecę.. ;P

Są kwiaty, które tak pięknie się zasuszają i prawie nie tracą koloru przez lata. [Najpiękniejsze wspomnienia też takie są. Je trzeba pielęgnować i ożywać ciągle w myślach.] Nie poddaję się, choć bezsilność [na szczęście od czasu do czasu, tylko ostatnio bardziej] mnie rozkłada na łopatki. Dlaczego ja? Nie chcę, nie mogę tak myśleć. Tak ma być. Łapać karpia, gdy jeszcze chce i można brać ;P hehe Panta rhei, carpe diem!

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

21 myśli na temat “Wianki / korony”

  1. Mam wrażenie, że im więcej mam na karku 😉 (wczoraj znów przeskoczyła cyfra), tym bardziej czas przyspiesza..

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ostatnio nie mam zbyt błogich myśli.

    Łąka wiosenna, letnia.. za chwilę jesienna. Ależ mi ten rok pędzi..

    Polubione przez 1 osoba

  3. Wielkie serducho ♡ Tadeus
    za ten wiers i za te syski
    od Agniyski :*
    Aleś piknie poskładał myśli
    pszecudny wiers :))

    Polubienie

  4. Wionki łowsiane, wionki pszepiykne ,wionki rumiankowe i wionki zytne ,
    paczonc się na wionki ukradkiym z boku
    to głowa Agniyski dodaje im uroku
    wionki pszecudne jarzymbinowe
    rózowe wionki na kazdom gowe
    a potym pszydzie plugato jesiyń
    wiater po polach wionki łozniesie
    śniegiem zasypie we wionkach syski
    ocalejom wionki w izbie Agniyski
    wionki pszecudne…..

    Polubione przez 1 osoba

  5. Oj tak, koronowanych głów na festiwalu było wiele 😉
    W tym roku pewnie będą robić wianki ze słoneczników. Jurek z ekipą obsiał przyległe pola. Będzie pięknie.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Co powinna zrobić dziewczyna z wiankiem? Stracić go! 😛

    A te przejście z wianków do śmierci ładnie wyszło i wcale nie zepsuło wpisu. Wręcz nadało mu głębi. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: