..dopóki jesteśmy

to jest nasz koniec świata..
i świata początek
skraj przepaści i brzeg raju

dłonie ciała dotykają
słowa/myśli duszę pieszczą
w ciszy szeleszczą

tańczy dusza
śpiewa dusza
porywana emocji falami
to płynie do przodu
już jest na szczycie

to spada wirem w dół
szlochając

tu i teraz
rzeczywistość, sen i jawa
się przeplatają

kolorowe nici, czarne, białe
tkają życia piękny haft
jedyny w swoim rodzaju

..dopóki jesteśmy




Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

16 myśli na temat “..dopóki jesteśmy”

  1. U mnie nie ma automatu. Każdy komentarz przechodzi przez moje oczy i ręce 🙂 Nie każdy publikuję. Pingback rzadko się zdarza. To miłe. Dziękuję

    Polubione przez 1 osoba

  2. „Kolorowych”… tobie też życzę, nie wiem jak masz skonfigurowanego bloga, ale jeżeli to nie działa z automatu – a opublikowałaś z powiadomienia pingbacka do mojej strony – to ślicznie dziękuję.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Oczywiście, że nie pragnę poklasku, tylko żartuję, dla mnie Agnieszko pisanie tekstów, stanowi po prostu przyjemność. Gdyby było to pisanie dla poklasku – byłoby paskudnie, natomiast z tą tzw. „kultowością” poetów to często tak bywało, że zdobywali uznanie po czasie, zresztą nie tylko o literackie dzieła chodzi, weź pod uwagę chociażby uznanych malarzy, itd., mnie nie zależy na rozgłosie, dlatego o tym wszystkim tak luźno i z przymrużeniem oka sobie tu piszę, czyli – próbuję jakoś „przetrawić” – tego poetę, przez duże „P”, oczywiście bardzo mi miło, że mnie doceniasz, i traktuję to mega SUBIEKTYWNIE w relacji wzajemnego szacunku, bilateralnej – to znaczy – nie poeta-odbiorca, lecz: ty -ja, albo: autor – czytający, czytający – autor (w zależności – czy czytasz mój tekst, czy ja twój, lub: autor – autor, dobry człowiek – dobry człowiek, itd., stąd moja propozycja odnoście linku – z ludzkiego szacunku to wynika i inklinacji czysto podświadomych i bez żadnych ukrytych podtekstów.

    Dobra, oj znów popłynąłem w komentarzach. Więc kończę. Ostatecznie i finalnie pozdrawiam, a link do tego wiersza – wkrótce zamieszczę u mnie na blogu.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Jak ja lubię te Twoje „popłynięcie” w tłumaczeniu 🙂 I sięgnełam po słownik ;P
    Ja to dokładnie tak rozumiem jak piszesz.
    Dziękuję Ci za dzisiejsze pisanie. Kolorowych snów

    Polubione przez 1 osoba

  5. Jeśli tego pragniesz, tego Ci życzę 🙂 Tego uznania i wśród współczesnych i potomnych 🙂 A jeszcze więcej radości i satysfakcji z tego co robisz, bo osobiście uważam, że to jest ważniejsze niż poklask kogokolwiek i kiedykolwiek 🙂

    Zaskoczyłeś mnie, tym że chcesz zalinkować mój wiersz. I to bardzo, miło mi 🙂 Oczywiście nie mam nic przeciwko temu – mało tego – jestem i będę zaszczycona 🙂
    Podoba mi się ta „nić porozumienia” 🙂

    Uśmiecham się i zmykam, bo obowiązki wzywają. Dobrego wieczoru Poeto przez duże „P”

    Polubienie

  6. Manuel, bien escrito, me detuviste de nuevo.
    Tienes razón, „todo es posible cuando lo queremos”. Y lo sé, aunque a veces lo olvido. Las limitaciones están dentro de nosotros y hay miles de formas de hacer realidad los sueños. Estas son nuestras elecciones y el hecho de que estemos donde estamos e incluso quiénes somos son las consecuencias de estas elecciones. No siempre sale como queremos, tal como está escrito. No tuvimos ninguna influencia en el tiempo o el lugar. Conseguimos un mundo listo con un „mapa astral” listo y … le agregamos algunas líneas nuevas.
    Tan pequeño y tan irrelevante si tomamos el universo como perspectiva, todo el tiempo … pero si reducimos la perspectiva a nuestro micromundo … sin nosotros no habría nada.
    Una gota es la imagen del océano. Sin esa gota, el océano no será un océano …
    ¿Conoces la teoría de la relatividad? Hay una película llamada El efecto mariposa. Según la anécdota del título, el batir de las alas de una mariposa puede provocar un huracán en el otro lado del mundo. Todo importa.
    Todo es posible cuando lo queremos.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Jeżeli poszerzam twoje perspektywy intelektu, to bardzo mi miło, czyli może uda mi się {nie} zasłużyć na szerokie uznanie wśród współczesnych? Bo tylko tak – można starać się o miano kultowego. hahaha, żartuję oczywiście. Chyba zalinkuję twój wiersz u mnie na blogu, czy mogę dokonać takiego manewru – w ramach promocji twojego wiersza? To będzie – z mojej strony – wiarygodny szacunek dla naszej wspólnej „nici porozumienia”, nici – która nota bene – jest tematem tej twojej pięknie wyhaftowanej w metafory – liryki tego utworu. Odpisz.

    Polubione przez 1 osoba

  8. Wierszokleto dla mnie jesteś Poetą – dla mnie przez duże „P”. Chyba Ci już wspominałam, że często sięgam do słownika czytając Twoje wiersze.. I wiem, że mam braki w lekturze 😉 Lubię wymagające wiersze, choć nie zawsze wszystko rozumiem, a czytając Ciebie nie sposób „iść do przodu”. Poszerzasz mój horyzont o każde nowe słowo, porównania i niezliczone nawiązania do literatury (imiona, nazwy, historie..). Nie wiem jak TY to robisz, ale mam wrażenie, że każdy wiersz jest inny.
    I jeszcze Ci napiszę.. ze to my decydujemy co/kto jest „kultowe/y”. Ogół się nie zna ;P Kieruj się sercem! Ono lubi manowce, a tam przeżyć ;P Kultowo się pisze. Nie gniewaj jeśli coś nie tak napiszę, dziś luz.
    PS. Ja nawet wierszokletką się nie czuję ;P Po prostu lubię czytać poezję.
    A czasem coś i mi się „samo” napisze.

    Polubione przez 1 osoba

  9. Tak przynajmniej zrozumiałem twój wiersz. Sumienne odwołanie do sensu życia, początku i końca – a w zasadzie do zapętlenia po między jednym i drugim, więc może to nawet odwołanie do genetyczności gatunku ludzkiego? (szeroka moja norma interpretacji – za co przepraszam), dalej… odwołanie do duszy, tańczącej śpiewającej, do tej sinusoidy ludzkiego życia – z którą mamy wiecznie do czynienia, jeszcze… jawa – sen – fluktuacja, wzloty i upadki – jak te nici, które przeplatają się przez wątki i osnowy (nie znam się na hafcie – ale tak to sobie układam w ograniczonej świadomości). Używasz metafor, i porównań i to uaktywnia te szerokie perspektywy interpretacyjne.

    Czyli haftujesz po swojemu, rozumiem, to znaczy posiadasz umiejętności, wykorzystujesz techniki a dokładasz do tego własną inwencje twórczą, czyli jest to w pewnym rozumieniu – jakiś subiektywny wymiar SZTUKI – rozumiem, bardzo ok.

    Poeci – to raczej – w następnym pokoleniu – na takie miano trzeba sobie najpierw {nie}zasłużyć. Wszyscy kultowi tak mieli 😄 Mi pisz – WIERSZOKLETO 😄😘

    Polubione przez 1 osoba

  10. La realidad te reafirma que la vida se reconstruye
    con los escombros de los sueños
    que existen sentimientos idénticos
    concebidos en el reloj del tiempo ajado
    cual si fuera una carta astral
    leída antes de nacer sin haber dado permiso para ello
    Esto nos recuerda que somos seres insignificantes
    El alma es algo sutil, como un vidrio que corta
    que rasga la piel para hacernos reaccionar
    Nos aclara que la distancia entre la semilla que germina
    y el sol que la alumbra, se reduce a nada
    porque todo es posible cuando lo deseamos
    La serena conexión, sin presencia de los cuerpos,
    despeja al fin la nube tóxica
    al desaparecer la sombra
    para vivir una secreta primavera
    donde florecen los secretos de los amantes
    El cielo dibuja en los labios
    un beso con sed de eternidad
    si tu lo quieres, te será concedido.

    Polubione przez 1 osoba

  11. ..na pewno napisałam o tym w tym wierszu? 😉 Żartuję oczywiście. No i nie wiem co napisać 🙂
    Kiedyś bardzo lubiłam zagłębiać się w trudne tematy (łatwe też), pofilozofować sobie i poszarpać myśli. Do tego potrzebny jest drugi człowiek. Nikt i nic tak nie inspiruje jak drugi człowiek..

    Z tą perfekcją w hafcie to.. nie do końca trafiłeś 😉 Wiesz, ja wiem dobrze jak, ale i tak robię wszystko po swojemu 😉 Nawet jak robię ze wzoru to i tak przerabiam jak mi pasuje. Dlatego i mój haft też nie jest „perfekcyjny”, bo odbiega od ogólnie zaakceptowanych zasad. Ale mi wystarczy.
    Miło, że napisałeś. Dziękuję i również Tobie życzę miłego weekendu

    Dziękuję Ci Tomaszu – czytelniku i poeto. Ty widzisz i rozumiesz więcej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  12. Są ważne te dywagacje, tu uwierzytelniają ślicznie osobiste stany wrażeń. ale i uwiarygadniasz bardziej uniwersalne konkluzje na temat życia, człowieka, szeroko rozumianych relacji społecznych, piękne porównanie życia do haftu, a jak wiadomo, znasz się na tym perfekcyjnie, więc bardzo wiarygodnie – do czytelnika przemawiasz. Miłego weekendu – Agnieszko.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s