„Miłoś Jes Ptokiym” Tadeus

 
 
tyś niy jes wrunom  
bo jak byś niom była 
to wruny byłyby pod ochrunom 
ty zaś s takom głowom 
mozes ptoków być królowom 
mozes gór być nasyk paniom 
i lasów i sytkiego 
to cu ponat goje mogłoby być twoje as po niebo 
niy mogłabyś ino furgać ponizy konarów 
w lesie ciymnym pełno carów 
tamoj wilcek zymby scyrzy 
un jest królym leśnych zwiyrzy 
i choć stałe sie tym chlubi 
w lesie wilcka nik niy lubi             
ty zaś s takom głowom 
byłabyś gór nasyk łozdobom 
kie byś ino kciała 
całe podhale byś miała 
siedziałabyś se na wiyrchak 
pszy sokołak i jaszczymbiak 
zondziułabyś sprawiedliwie bes cygajstwa 
byłabyś głowom ptosiego pajstwa
jo by dostoł twojim sugom 
moze niy pozyłbyk dugo
paczuł byk sie ino w ciebie 
i myśloł byk zek jes w niebie 
znosuł byk ci sytko z lasu 
syski śpilki i jagody 
ze źródełka naniós byk ci wody 
łoddoł byk ci reśte mego casu 
 
w tyn cos Pon Bócek stanył nad strumyckiym
zacyrpnył z niego cebrzyckiym 
na głowę mi chlusnył wody potokiym
i rzeknył: Miłoś Niy Jes Ptokiym 
 

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

15 myśli na temat “„Miłoś Jes Ptokiym” Tadeus”

  1. Komentarz.. z tych ważnych/wartościowych i.. bardzo potrzebnych. Mam to jeszcze do „przerobienia”, by móc wrócić do pisania.
    Dzięki WIELKIE Tomaszu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Tak, wiele jest tych metod udrażniania weny i realizowania się w poezji, każdy ma swój styl, a i naturalnie kierunkuje ku wzorcom i autorom uznanym. Ja wychodzę z założenia, że zaangażowanie emocjonalne nie służy emocjonalności w samej liryce a raczej powoduje zamęt osobowościowy autora, inni uważają inaczej. Oczywiście pisanie o własnych odczuciach ma uzasadnienie to nazywa się poezją introwertyczną i jest ona spopularyzowana. Introwertyczne wiersze też sobie pisałem, ale nawet wtedy stałem jakby obok własnej ekspiacji, spowiedzi publicznej, lepiej jak ten introwertyzm przebiega w perspektywie głęboko metaforycznej a nie autoopisowej. No ja tak mam, tego nie zmienię. Masz rację – wiele jest metod warsztatowych w liryce, i to potwierdziliśmy już wcześniej w licznych dyskusjach u ciebie i u mnie.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Oj tak, zrobił. 🙂 Jeszcze dorzucę zdjęcia do pełni góralskiego szczęścia 🙂 i można pożegnać dzień.
    [zamieniłam „?” na „.”] Kolejowy żart pewnie spodoba się Starszemu Wajchowemu ;D

    Polubione przez 2 ludzi

  4. No widzisz, pisząc „stać poza tym wszystkim”, a inna szkoła mówi być w centrum i żyć tym co się pisze. Ktoś mi ostatnio tłumaczył, że trzeba pisać tylko to co prawdziwe, to co się czuje i właśnie angażować się, wtedy to przekłada się na efekt/ na jakość tworu. To nie daje swobody tworzenia, mocno ogranicza.
    Ile ludzi tyle metod, celów, powodów itd.
    Warsztaty więc są też różne. A dystans i oderwanie sztuce służy, prawda?

    Widziałam tego tajemniczego motyla z Twoim logo. Ciekawy 🙂 Uspokoję Cię, nie jesteś jedynym facetem, który bardzo lubi motyle. To żaden absurd. Świadczy o Twojej.. wrażliwości na piękno? naturę?

    Polubione przez 1 osoba

  5. Super. Rzeczywiście moc tu uosobień i środków poetyckich zmierzających ku naturalizmowi, świetne, czyli Tadeus „zrobił nam dzień”.

    kawał:
    – Góralu a jak zakartupiliście cepra?
    – Synecką.
    – Wieprzową czy wołową?
    – Kolejową!
    🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  6. Wszystko co napisałaś ma wielki sens. Mądre to konstatacje. Jednym słowem kochajmy ludzi, bądźmy tolerancyjni i prawdziwi w życiu. Trochę to musi stać poza samym obcowaniem z poezją, a zwłaszcza jej tworzeniem, bo liryka to bardzo podatna „masa plastyczna”, im więcej pomysłów, wcieleń, rodzajów percepcji tym lepiej. Dlatego dobry warsztatowy liryk powinien i musi stać jakby poza tym wszystkim i nie angażować się zbytnio w te metamorfozy. Peel i autor to dwie różne osoby, pisaliśmy kiedyś o tym. Niedawno.

    Skoro jednak delikatnie zainspirowałem to świetnie, bo ja też lubię motyle. Nawet bardzo. Głupio się przyznać, bo facet i motyle to trochę absurdalne 😉

    Polubione przez 1 osoba

  7. Nie znam wielu górali. Osobiście to chyba wcale. Nawet Tadeusa troszeczkę tylko, z imienia, kilku wymienionych zdań i z twórczości ;p
    Miejsce pochodzenia nie powinno mieć znaczenia, jednak często jest tak, że uwrażliwia człowieka na wiele spraw. Góry.. czy jest jakiś Góral, który ich nie kocha, albo bliskości przyrody? To co poznasz, to co Cię dotyczy, pokochasz ustawia Twój świat, priorytety. Czyli jednak bardzo wpływa.
    I jest dokładnie tak jak piszesz, każdy z nas jest „odrębny”. Nie powinniśmy „klasyfikować”, już brzmi okrutnie, jak segregacja czy przypinanie plakietki 😦 To chyba wynika trochę ze skłonności człowieka do..(?) uproszczania świata, odwiecznego dzielenia na grupy/przynależności i nie wysilania się, by coś zgłębić, poznać lepiej i ze strachu przed nieznanym, innością. Wybiórczość faktów, szukanie tylko tych, które „pasują” do znanej i ułożonej już rzeczywistości.. Czy to nie nasza ludzka natura? Tak też (w większości) zostaliśmy nauczeni, wychowani. I szukać korzyści, być interesownym. W szkole uczymy się więc klasyfikować i oceniać wszystko. Siebie nawzajem też. 😦 A stereotypy i uprzedzenia krzywdzą i nie dopuszczają prawd do głosu. Więc zakłada się wygodne maski i trzyma wszystkich na dystans. Przez to nie wielu ma odwagę być sobą. A spokój jest wtedy, gdy żyje się „po cichu” bez rzucania w oczy. A ludzie i tak oceniają..
    😉 no to..poleciałam hehe

    ..a motylek. No trochę nakierowałeś swoim wierszem moje myśli. Przypomniałeś coś a już jakiś czas temu chciałam zmienić logo. Także dzięki za inspirację. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  8. Świetny tekst Tadeusa. Ten „wolapik” jeżeli tak wolno mi to określić jest GE-NIAL-NY! 😊 Jeszcze Pan Bóg w konkluzji. Lubię tradycje, więc bardzo bardzo bardzo na TAK – twój wpis. Pozdrawiam również autora. Pozdrawiam Szanownych Państwa ☺

    Polubione przez 1 osoba

  9. Górale mają zasady, a i wrażliwi są to znaczy naturalni. Oczywiście każdy człowiek jest odrębny i klasyfikowanie ludzi (personalne) względem pochodzenia, miejsca zamieszkania czy np. rasy – u mnie nie wchodzi w rachubę. Jednak fakty są faktami – ludzie z Podhala przeważnie dobrze się kojarzą, skoro tak pozytywnie klasyfikujesz autora to wszystko się zgadza. A na marginesie fajny awatarek motylka masz teraz na blogu, mam nadzieję, że chociażby w minimalnym znaczeniu miał na to wpływ mój wcześniejszy wierszyk o białym motylku. Byłaby to niezwykle miła perspektywa dla mnie jako autora 😉 Żartuję oczywiście, jak to ja i często 😉

    Polubione przez 1 osoba

  10. Ja też uwielbiam wiersze Tadeusa. Jest ich dosłownie kilka, a każdy ma to „coś” w sobie. Sposób w jaki ukazuje przyrodę gór, jej elementy no i samo odniesienie do uczuć, niemal „uczłowieczanie” przyrody..
    o gwarze już nie wspomnę 😀 To tak mnie za kazdym razem urzeka! Tym bardziej cieszę się, że się ze mną podzielił tymi perełkami, nie trzyma ich w szufladzie no i pozwolił opublikować.
    Zdradzę Ci jeszcze coś 😉 Ja w pakiecie dostalam jeszcze jego zdjęcia z gór. Postawiły mnie w tym roku „na nogi”.. To połączenie wszystkiego to dopiero jest GE-NIAL-NOŚĆ!
    Zdjęcia mam w przygotowaniu na laptopie, jak zwykle cięzko mi przysiąść. Ale będą.
    Dziękuję Ci za te parę miłych słów.

    Tadeus czytaj, zobacz co robisz 😉 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s