Za grosym

tadeus Góry

budze sie nat ranym kole czwarte 

pociongom nosym 

pszes łokno łotwarte 

cuje zapak rosy 

łobok Tristing płynie 

a w nim pstrongi kompiom się nat ranym

pot lasym na łunce

zbiyrajo sie do odlotu bociany 

popytom pana Boga zeby mi doł  kszydła na plecy 

jak bociany ruso w druge 

to z nimi polece

a jak jus bede blisko Babie Góry 

to sfurgne w dół pszes chmury 

przes Byszczok pszelece 

jak wiater śmigne po niebie 

i jus, jus bede u siebie 

a tak wartko sie to stanie 

ze jak drugi ros pociongne nosym

to suńce wschodzonce nat ranym 

niy zdonzy w Bernhof łosusyć rosy

jus zek sie ciesył na takie plany 

ale zek se potym przybocył 

ze tutyjse bociany 

łotleciały zaros po północy

teros bede musioł cekać do drugiego roku 

as jaki bocion poleci 

a jak zaś niy zdonze to tu na boku

tak gupio mi zycie pszeleci

____________________
Wiersz i zdjęcie autor – <tadeus>

Więcej wierszy gwarą <tadeus> tutaj

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s