wirtualna pustelnia

wirtualna pustelnia.. 
samotnia, gdzie myśl głucho odbija się od myśli
jęcząc i zawodząc
w próżnię ciemnego kosmosu istnienia
aż do zapomnienia
zbyt daleko od ciepłej gwiazdy, by się ogrzać promieniami szczęścia
zbyt ciężko, by otworzyć na oścież serce
rozpanoszyła się samotność ubrana w nieczułość..
już dawno postawiłam jej gruby mur i ciężkie drzwi z zamkiem na dwa spusty..

Teraz chowam się daleko w ciemnym kącie świata, który był, ale którego dla mnie już nie ma
połamane skrzydła niszczeją w kącie..
nie ma weny co uskrzydla..
głucha niema pustka..

jakoś przeczekać..
pożegnać księżyc
zgasnąć gwiazdy na firmamencie nieba
i przetrwać
oby do świtu
nowego słońca


Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s