łamię się

łamię się
składam/uginam pod ciężarem własnych grzechów
myśli wbijają głęboko kolce win
żebrzę o ciszę
błagam o spokój..

w duszy wyżętej z ludzi
i wysuszonej na wiór pustką samotności
powoli niknę w zapomnieniu..

nie chcę tak istnieć
mnie już nie ma..

proszę.. tylko wybacz mi..
i zapomnij..
_________
agnecha, IX/X 2020

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

9 myśli na temat “łamię się”

  1. Wiem, czasem i tak można, trzeba.. wiersz długo przeleżał w szkicach.
    Też już czuję wiosnę. Przygotowuję doniczki do rozsady, plakietki jescze na komputerze czekają na druk i laminowanie. Dużo dobrych planów

    Polubienie

  2. Nic nie martw 🙂 próbuje i nie łamię. Za to inni wokół owszem. Plaga jakaś..

    Toto to stare zeszłoroczne „popełnienie”. W szkicach długo zalegało.
    I dzięki, tak.. miło sie zrobilo, bo Kwiatuszkiem jeszcze nie byłam ;p
    ..i już czuję wiosnę

    Polubione przez 1 osoba

  3. Na szczęście to już było. Dużo się zmieniło. Jak dotyka smutek takie wiersze „same się” piszą.
    Wiersz z tych wygrzebanych z dna szkicownika. Teraz też się szybko zgubi w archiwum 😉
    Dziękuję za komentarz.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s