Ciepły powiew zza oceanów – wiersze Manuela

Za górami, za lasami, za kilkoma morzami i dwoma oceanami mieszka Manuel  – poeta, który pisze piękne wiersze o miłości. Ale Jego wiersze są bliżej, na kliknięcie (i przetłumaczenie translatorem ;)) zapisanej strony. Poniżej przedstawiam Wam dwa wiersze, do których, odkąd powstały, będę miała sentyment, gdyż powstały przez jedno z moich niepozornych zdjęć.  Po ostatni („EN EL SILENCIO DEL DESEO” musicie sięgnąć sami na stronę Manuela :))

Gdy jeden człowiek inspiruje drugiego człowieka do czegoś dobrego to nadaje mu sensu i  radości w sercu, dodaje skrzydeł :).

To jak dmuchać delikatnie w żagiel latawca i sprawianie, by latał, by wydobywał z siebie i pokazywał co najpiękniejsze.  Ta świadomość miło łechce człowiecze ego. Popatrzcie ze mną na tę romantykę. Manuel – piewca miłości 🙂

To zdjęcie z łódką z liści jest z Jego strony i to od niego się zaczęło. Te zdjęcie skusiło mnie, by odwiedzić jego stronę.

MI  MUSA — macalderblog

Cuando la noche vacía hipnotiza mis párpados
Cuando las ramas sin hojas dejan su olvido
Cuando el viento succiona su respiro oxidado
el silencio nocturno elige donde encontrarte
Solo tengo que seguir desafiando el sonido
del peso amargo de los años por esperarte
Estás allí. Dibujada en mi sueño anacrónico
aspirando la esperanza de tenerte en mis brazos
Envuelta en la música de mis versos al revés
bailas en el tapiz de nieve con tu nombre
bajo compases de notas blancas desconocidas
Viajaré en una ola que atravesará los mares
Mis huesos pulidos resistirán la marea fría
y mis dientes molerán la distancia que nos separa
Con tu mirada brillante de tus ojos del alma
Con la lluvia a mis espaldas sin sentir escalofríos
llegaré directo a la puerta interior de tu corazón
Aún en la roca desnuda, tu flor va a florecer
No dejaré que expiren sus perfumes blandos
porque nuestros cuerpos fundidos en uno solo
darán vida y calor a ese amor seducido por mis versos
No tengas miedo de habernos encontrado
De pronto, serás feliz de estar en mi poesía
Acepto el milagro. Lo guardaré en una cajita de nubes
porque eres la musa
que bajó del cielo

MY MUSA
When the empty night hypnotizes my eyelids
When the leafless branches leave their oblivion
When the wind sucks your rusty breath
the night silence chooses where to find you
I just have to keep challenging the sound
of the bitter weight of the years to wait for you
Are you there. Drawn in my anachronistic dream
breathing in the hope of having you in my arms
Wrapped in the music of my verses backwards
you dance on the snow carpet with your name
under times of unknown white notes
I will travel in a wave that will cross the seas
My polished bones will withstand the cold tide
and my teeth will grind the distance that separates us
With your bright gaze from your soul eyes
With the rain behind me without feeling chills
i will go straight to the inner door of your heart
Even on the bare rock, your flower will bloom
i won’t let your soft perfumes expire
because our bodies were merged into one
they will give life and warmth to that love seduced by my verses
Don’t be afraid of having found us
Suddenly you will be happy to be in my poetry
I accept the miracle. I will keep it in a cloud box
because you are the muse
that came down from the sky

Sin haberte conocido — macalderblog

Mis ojos se durmieron en mi sombra
devorados por el fantasma de la soledad
carcomiendo las horas del reloj que vive en mi
Tengo miedo al delirio suspendido en mi mente
encajado en mi almohada mullida
que flagela mi sueño con insistencia
de ser el eco de un pájaro ciego
naufragando en las nubes ausentes
por no verte iluminada por la luna
Al despejar las estrellas hechas pedazos
la emoción exaltada se prendió del cielo
donde has bordados mis versos
con las hojas amarillas del árbol dormido
Se reflejó tu sonrisa transparente
en los espejos esculpidos por tus labios
Me enseñaste a respirar la vida sobre la vida
Diste calor a mis huesos doblados por el frío
dejando diluir mi miedo en tus pupilas

Llevo un pedazo de la luna en mi bolsillo
desafiando la gravedad de su luz
Será mi amuleto cuando salga a buscarte
en la naturaleza nacida de tus suspiros
Caminaré bajos tus huellas y nacerán las flores
dejando el perfume de tu piel desnuda
por ese camino aún por terminar
esparciendo mi pasión que ama tu cuerpo
La niebla azul traerá la voz de tu corazón
y volaré directo al destino que nos arrastra
sin haberte conocido

WITHOUT HAVING MET YOU

My eyes fell asleep in my shadow
devoured by the ghost of loneliness
eating away the hours of the clock that lives in me
I am afraid to delirium suspended in my mind
embedded in my fluffy pillow
that scourges my dream insistently
of being the echo of a blind bird
sinking in the absent clouds
for not seeing you illuminated by the moon
When clearing the shattered stars
the exalted emotion seized from the sky
where have you embroidered my verses
with the yellow leaves of the sleeping tree
Your transparent smile was reflected
in the mirrors sculpted by your lips
You taught me how to breathe the life over the life
You warmed my bones bent from the cold
letting my fear dilute in your eyes
I carry a piece of the moon in my pocket

defying the gravity of its light
It will be my amulet when I go looking for you
in the nature born of your sighs
I will walk under your tracks and the flowers will be born
leaving the perfume of your bare skin
down that road still to be finished
spreading my passion that loves your body
The blue mist will bring the voice of your heart
And I’ll fly straight to the destination that drags us
without having met you

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

9 myśli na temat “Ciepły powiew zza oceanów – wiersze Manuela”

  1. Dobrze masz, że masz obok siebie takie „wsparcie językowe” ;). Widzisz, ja niestety muszę radzić sobie translatorem 😦 Ale warto było pokonać tą barierę języka. Nawet jeśli dużo treści źle się tłumaczy i pozostaje w domyśle, we własnym dopowiedzeniu.
    Każdy człowiek pojawia się w naszym życiu po coś.. nie mam wątpliwości.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Całe szczęście, że autor podaje wersję angielską swoich wierszy, bo tak to musiałbym prosić swoją drugą połówkę o przetłumaczenie (a ona nie ma teraz czasu na takie zabawy i żyłbym w nieznajomości treści tych utworów). 😛
    Choć dla mnie zawsze „poezja po polsku” > „poezja po angielsku” (o innych językach się nie wypowiadam). 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Fantom, niestety nie. Ubolewam nad tym, że nie znam tego pięknego języka, a tłumaczenie translatorem zbyt kaleczy treść. Dlatego zostawiłam to tak jak jest. Niech każdy przetlumaczy i odbierze po swojemu.
    Mi pewnie jest łatwiej i odbieram inaczej, bo znam źródło inspiracji i wyjaśnienia autora. Jednak nie odważę się kaleczyć treści nieznajomością języka 😦

    Polubione przez 1 osoba

  4. Poeta to ktoś, kto więcej widzi, więcej słyszy i dużo więcej odczuwa niż przeciętny zjadacz chleba naszego powszedniego.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s