..

[edit 13.01.2020]
„Reset” zrobiony w ostatnim momencie.. Niesamowity czas zabawy, luzu, radości.. Mam co wspominać 🙂

Dziś..Ból i opuchlizna unieruchamia mi kolejne stawy..  Z dnia na dzień potrzebuję sporo więcej czasu, by się ‚rozruszać’. Potem zapominam, choroby NIE MA! Chcę normalnie funkcjonować!! Cholera :((( ……..
Jeszcze nie mogę wziąć leku, który mi pomoże.. mam zbyt osłabiony organizm.. jakoś przetrzymać choć ten tydzień.. dwa..

Moje Kochanie „zagłaszcze” mnie.. Jego boli bardziej.. ta cholerna bezsilność :(( Nie mogę patrzeć jak się martwi, nie mogę pokazywać słabości.. Jeszcze trochę i znów będzie prawie jak „ok”.. wiem, że remisja jest możliwa jest więc nadzieja 🙂
..chwila słabości.. wybaczcie..

[4.01.2020]
Nie spałam nocy.. Tak jak świeta były spokojne, tak Nowy Rok skumulował problemy. Pierwszy wolny dzień to przychodnia, skierowania, badania, leki.. Teraz też na wylocie do doktora. RZS znowu atakuje, znowu mogę napisać, „że czuję, że żyję” ;( Jak boli to się przynajmniej to czuje 😉
Dodatkowo inny ból.. przyjaciel odszedł.. nie potrafiłam i nie mogłam zatrzymać. W tym momencie.. pewnie to lepiej dla Niego. Za ciężko, nie potrzebne mu moje problemy. Był i pozbierał mnie, jak mi się walił świat 😦 Teraz muszę poradzić sobie sama..

znowu „sam na sam” ze sobą..

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Jeden komentarz na temat “..”

  1. To bardzo smutne… to straszna choroba, bardzo Ci współczuję, przykro mi, że zostałaś z tym sama. Samotność też jest bolesna. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, abyś poczuła się lepiej i może spotkała kogoś z kim mogła byś się podzielić swoimi problemami! ❤ ❤

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: