wypas

poskładane strofy
nabrzmiałych marzeń
wypasane na dziko
na urwiskach fantazji
biorę i nasycam głód
łagodnie i na ostro
na słodko i na gorzko
wariacjami szokując
własne kubki smakowe
rozbudzonych myśli
________________
agnecha, kwiecień 2019 r.

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s