świadomość

świadomość jak bardzo
jestem.. nikim
onieśmiela mnie
i przygniata ciężką myślą..
..nie zasługuję..
..
mi tylko marzyć
i żyć urojeniem
i niknąć w niebyt

jesteś jak ten delikatny zefir
co roznieca zarzewie niknących iskierek
pobudza aż.. do wybuchu płomienia
przy Tobie.. zaczynam istnieć
taka jak chcę
naprawdę
ogniem płonę
ogniem palę
żarem grzeje

i..
gubię się przytłoczona
ciężarem nierealnego szczęścia

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s