„Jedenaście minut” Paulo Coelho

Cytaty zebrane z książki pt. „Jedenaście minut” Paulo Coelho Znalezione obrazy dla zapytania jedenaście minut Coelho babel

 

„(…) Ci, którzy dotknęli mojej duszy, nie rozbudzili mojego ciała, ci natomiast, którzy dotknęli mojego ciała, nie poruszyli mojej duszy”
s.23


„Jeżeli już mam być komuś lub czemuś wierna, to, przede wszystkim sobie samej(…) Ten, kto stracił coś, co uważał za swoje (…) uczy się w końcu, że nic nie jest jego własnością”
s.32


„(…) nie warto niczym się przejmować tylko żyć tak, jakby dzisiejszy dzień był pierwszym (lub ostatnim) dniem mojego życia”


„Mam wybór: mogę być ofiarą losu lub poszukiwaczem przygód wyruszającym po skarb. Wszystko zależy od tego jak będę postrzegała własne życie”
s. 42″


„Nigdy nie osiągnie tego, co zamierzyła, jeżeli nie będzie umiała wyrazić tego co myśli”
s. 44″


„(…) ale zanim umrę, chcę walczyć o życie. Dopuki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.”
s. 45″


„Życie to brutalna, zapierająca dech w piersiach zabawa – jak skakanie ze spadochronem albo niebezpieczna górska wspinaczka…”
s. 50


„W pogoni za szczęściem wszyscy mamy równe szanse(…)”
s.59


„Żyjemy na padole łez (…). Można marzyć do woli, ale życie jest trudne i pełne pułapek”
s. 63


„Nie jestem ciałem, w którym mieszka dusza, jestem duszą, która ma widzialną część zwaną ciałem”
s. 75


„Erekcja to nie jeszcze nie dowód, że mężczyzna jest 100% samcem. Jest nim, jeżeli potrafi dać rozkosz kobiecie”
s. 78


„po prostu niewiarygodne! A jednak możliwe, bo człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najgorsza udręka, najcięższa tortura.”
s. 86


„(…) miłość – coś w rodzaju przyzwolonego niewolnictwa. To kłamstwo: nie istnieje miłość bez wolności. I na odwrót. Tylko ten, kto czuje się wolny, kocha bezgranicznie. A ten, kto kocha bezgranicznie, czuje się wolny”
s. 88


„(…) nikt nikogo nie traci, bo nikt nikogo nie może mieć na własność.
I to jest prawdziwe przesłanie wolności: mieć najważniejszą rzecz na świecie, ale jej nie posiadać”
s. 89


„miłość jest doświadczeniem prawdziwej wolności i nikt nie może posiadać na własność drugiego człowieka”
s. 90


„(…) każdy pragnie miłości absolutnej, a takiej miłości nie trzeba szukać w innych, lecz sobie. Ona drzemie w nas i tylko my możemy ją w sobie rozbudzić. Ale do tego potrzeba nam drugiego człowieka.
Życie ma sens tylko wtedy, gdy mamy u swojego boku kogoś, kto odwajemnia nasze uczucia”
s. 111


„namiętność sprawia, że przestajemy jeść, spać, pracować. Obraca w niwecz całą przeszłość. Nikt nie lubi, kiedy jesgo świat rozsypuje się na kawałki. Dlatego ludzie zwykle starają się przewidzieć zagrożenie i go uniknąć, bo dzięki temu udaje im się podeprzeć krucha konstrukcję, która i tak ledwo stoi.”
s. 115


„(…) pierwszy krok: dostrzec drugiego człowieka, uświadomić sobie, że on istnieje, jest obok.”
s. 122


„trzeba dać prezent, coś od siebie, zanim poprosisz o coś więcej”
s. 123


„że to, co nieuniknione, nadejdzie, że to, co stać się musi, zawsze znajdzie sposób by zaistnieć. A kiedy ten moment nadchodzi, nie wahają się, nie tracą okazji, nie pozwalają umknąć ani jednej cudownej chwili, potrafią uszanować doniosłość każdej sekundy.”
s. 126


„(…) marzenia i rzeczywistość to dwie sfery trudne do pogodzenia. Teraz cieszyło ją najbardziej to, iż może powiedzieć rzeczywistośći, że już jej nie potrzebuje, a jej szczęście nie zależy od tego, co się wydarzy(…).”
s. 126


„Chcemy wierzyć, że cały świat się kręci wokół seksu”
s. 127


„Seks to nie jest kwestia teorii, woni kadzidła, czułych punktów, wygibasów i innych dziwactw.”
s. 128


„Życie potrafi być skąpe: mijają dni, tygodnie, miesiące, lata i nic się nie wydarza. A potem uchylamy jakieś drzwi (…) i nagle przez szczelinę wdziera się istna lawina. W jednej chwili nie mamy nic, a już w następnej aż tyle, że trudno sobie z tym poradzić.”
s. 131


„prawdziwe życie” – praca, ślub, dzieci, rutyna codzienności, gorycz, starość, poczucie przemijania, frustracje, choroby, niedołężność, uzależnienie od innych, samotność i śmierć
s. 138


„nie można poznać samego siebie, dopuki nie pozna się własnych granic. Ale czy musimy koniecznie wszystko o sobie wiedzieć? Człowiek istnieje nie tylko po to, by poszerzać granice swego poznania, lecz, również po to, by uprawiać ziemię, siać, żąć, wypiekać chleb”
s. 139


„Są we mnie dwie kobiety. Jedna pragnie namiętności i przygód. Druga natomiast chce być niewolnicą rutyny życia rodzinnego, drobnych spraw, które można zaplanować i wykonać”


„Pożądasz nie tego co widzisz, lecz tego co sobie wyobrażasz”
s. 145


„wolność w miłości to o nic nie prosić ani niczego nie oczekiwać”
s. 148


„Największą rozkoszą nie jest sam seks, ale pasja, która mu towarzyszy. Wtedy seks tylko uzupełnia taniec miłości, lecz nigdy nie jest istotą sprawy”
s. 149


Człowiek zakochany uprawia miłość bez przerwy, nawet wtedy gdy tego nie robi. To nie ma nic wspólnego z „jedenastoma minutami*”
s. 149


„Najsilniejsza jest taka miłość, która nie walczy ze swoją słabością. Tak czy inaczej, jeżeli to prawdziwa miłość (a nie tylko sposób, by się rozerwać, oszukać, zabić czas, który w tym mieście dłuży się niemiłosiernie), to wcześniej czy później poczucie wolności weźmie górę nad zazdrością i męczarniami jakie ze sobą niesie.
Każdy, kto uprawia sport, wie, że dl osiągnięcia dobrych wyników trzeba pogodzić się z codzienną dawką bólu. Na początku cierpienie zniechęca, ale z czasem okazuje się, ze to tylko pewien etap na drodze do dobrego samopoczucia, aż w końcu staje się oczywiste, że bez bólu nie sposób nic osiągnąć”
s. 155


„seksu nie uprawia się byle kiedy. W każdym z nas istnieje wewnętrzny zegar i aby dwie osoby mogły się kochać, trzeba, by w danej chwili oba zegary pokazywały tę samą godzinę, a to nie zdarza się codziennie. Ten, kto kocha, nie musi uprawiać seksu, by poczuć się dobrze. Dwie osoby, które się kochają i są ze sobą, muszą cierpliwie i wytrwale ustawiać wskazówki swoich zegarów za pomocą gier miłosnych i „przedstawień teatralnych”, i zrozumieć, że uprawianie miłości to coś więcej niż spotkanie dwojga ludzi. To „uścisk płci” ”
s. 157


„Ból (…) to potężny niebezpieczny narkotyk, który szybko uzależnia. Ból isnieje na co dzień, w skrywanym cierpieniu, w naszych wyrzeczeniach, w rezygnacji z marzeń. Ból przeraża, gdy pokazuje swoje prawdziwe oblicze, ale jest kuszący, gdy stroi się w piórka poświęcenia. Albo tchórzostwa. Cżłowiek próbuje się przed nim bronić, choć zawsze znajdzie sposób, by jakoś z nim poflirtować.(…)
Nikt nie chce cierpieć, a jednak wszyscy lub prawie wszyscy świadomie lub nie poszukują bólu, poświęceń, dzięki czemu mogą czuć się usprawiedliwieni, oczyszczeni, godni szacunku w oczach własnych dzieci, małżonków, sąsiadów, Boga.””
s. 180


„Ale pewnymi rzeczami nie można się podzielić. Nie trzeba obawiać się oceanów, w których zanurzamy się z własnej woli. Człowiek przechodzi piekło, zanim to zrozumie. Kochajmy się, ale nie próbujmy opsiąść się nawzajem.
Kocham tego człowieka, który siedzi przede mną, bo nie jest moją własnością, ani ja nie należę do niego. Nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy oddali się sobie wzajemnie, muszę powtarzać sobie te słowa dziesiątki, setki, miliony razy, aż w końcu sama w nie uwierzę”
s. 187


„Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal” Twierdzę, że nie ma nic bardziej fałszywego. Im bardziej oczy nie widzą, tym bardziej sercu żal – tych uczuć, które staramy się w sobie stłumić, o których chcemy zapomnieć
Gdy jesteśmy na wygnaniu pielęgnujemy najmniejsze wspomnienie o ojczyźnie, o naszych korzeniach. Gdy jesteśmy daleko od ukochanej istoty, każdy mijany przechodzień przypomina nam o niej.
s. 204


„Wszystko, co jest w zgodzie z naszą naturą i naszymi najskrytszymi pragnieniami jest dla nas normalne nawet jeżeli jest wynaturzeniem w oczach Boga.”
s. 211


„Sztuka miłości (…) wymaga techniki, cierpliwości, a przede wszystkim eksperymentowania we dwoje. Wymaga odwagi, trzeba posunąć się dalej, poza to co zwykło się nazywać „uprawianiem miłości”.”
s. 223

 


tytułowe „jedenaście minut” to w skrócie czas ile trwa sam akt miłosny [po odjęciu czasu na „podchody” rozebranie, grę wstępną itp. itd.]

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s