refleksje, czy to dobrze czy źle?

Wpis z 14.10.2007 roku

edit: 10.02.2019r.

U mnie niewiele się zmieniło.

Czy to znaczy, że stoję w miejscu?

________________________________________________________________________________

osiągnąć pewien ‚zadowalający’ etap, ‚zbudować’ swoje szczęście i na tym poprzestać..

i nie chcieć już nic więcej, nie wymagać od życia – od losu, od siebie, od innych – nie ryzykować tylko cieszyć się i żyć tym co się ma

osiąść na laurach tego do czego się przyzwyczailiśmy i w tym trwać..

..tylko w sercu coś nie daje spokoju, czy aby dobrze robimy? czy przez to nie ucieka nam z przed nosa coś ważnego? ..kto nie ryzykuje podobno nic nie ma [z tym ‚nic’ to się do końca nie zgodzę bo dla jednego nic jest niczym ważnym a dla drugiego to ‚nic’ jest wszystkim na świecie]

——-

podobno stworzeni jesteśmy do czegoś więcej i powinniśmy od siebie wymagać nawet jeśli inni od nas nie wymagają..

——-

ale mi z tym niczym dobrze jest, świadomie bronię się i zapieram rękami i nogami by nie brać udziału w tym wielkim wyścigu szczurów, na mecie którego jest podobno sukces: pieniądze prestiż władza. Ja oprócz tego widzę tam też setki zrujnowanych żyć które w pogoni za tym wszystkim gubią prawdziwy sens i wartość życia: uczucia, dobro, miłość, szacunek, drugiego człowieka. Przecież nie mają czasu na bzdety, czasu i często siły 😦 no bo jak? wszystko pochłania kariera. A może się mylę i źle myślę?

każdy wybiera swoją drogę

każdy ‚ustawia’ wg siebie i swoich wartości priorytety

każdy ma swoją prywatną drogę, [swoją wyjątkową receptę i sposób na życie], którą zmierza ku swoim szczęściom..

ważne tylko by się na tej drodze nie zatracić, bo szczęście nie jest na końcu tej drogi; małe szczęścia spotykamy co krok na tej drodze i trzeba zauważyć je, zatrzymać się, podnieść je i się nimi cieszyć, tak po prostu 😀

życie jest za krótkie by ciągle gonić nieosiągalne

więc cieszmy się tym co mamy

pozdrawiam

szczęśliwa Agnieszka M.

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

7 myśli na temat “refleksje, czy to dobrze czy źle?”

  1. Wspaniała notka :)Aż się uśmiechnąłem (tak, tak) kilka razy, w trakcie jej czytania.Mądre słowa, pozytywny przekaz – niby oczywisty – ale właśnie wiele osób nie dostrzega takich „oczywistości”…W pogoni „za czymś” łatwo „coś” przegapić…Jak śpiewa Artur Gadowski (IRA) – „Trochę wolniej”… Słowa tej piosenki mówią dokładnie o tym, co poruszyłaś w notce.A ja od siebie dodam tylko, że jak się chce zbyt wiele, to naprawdę można łatwo stracić coś, co się już miało do tej pory. Dlatego cieszmy się tym, co mamy, cieszmy się tym, co nas spotyka, bo być może takie rzeczy miłe, które nas „nawiedzają”, nie zdarzają się innym…Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    Polubienie

  2. Aga! Ja przy wszystkich tu przychodzących mówię: masz ode mnie w łeb 😛 NIE ZAWIODŁAŚ MNIE! W sumie jakby nie było – rozumiem Twoje dylematy. Sama mam podobne, bardzo podobne, ale „dusza poety” wygrywa i tak mi jest lepiej, bo jestem wierna sobie, ludziom, światu i nie udaje nikogo, kim nie umiałabym być… Ale dylematy są… Też szukam odpowiedzi, dobrze wiesz kochana 🙂 I naprawdę: nie chcę w ogóle słyszeć, widzieć, czuć (hihi) takich słów, że mnie zawiodłaś, czy coś jeszcze gorszego! Bo naprawdę pojadę tam do Ciebie (mam dobrą orientację w terenie, to i mapa nie będzie potrzebna) i naprawdę palnę w potylicę 😀 Uch… wiem, jak to ciężko jest… Oj, wiem… Buźka! :***

    Polubienie

  3. mają sens B., zauważyłaś znak zapytania? to tylko próby wyjaśnienia, szukanie argumentówwybacz mi te popadanie ze skrajności w skrajność 😦 ciągle mam dylematy..ja poprostu ciągle szukam odpowiedzi na ten temat jak żyć, co może być sensem, celem itp. I każdy dzień, każda chwila, każda osoba, wiele zmienia w tym patrzeniu na światporostu mam takie dylematy, chce by było jak najlepiej [nie tylko mi]Z tym dystansem.. i z tym poprzestaniu na tym i cieszeniu się tym co się ma :(… tak jest ‚najbezpieczniej’ i bezstresowo.. a przynajmniej najmniej stresowo. czasem ogarnia mnie taki bezsens by robić cokolwiek, takie ‚lenistwo’- niechęć by cokolwiek w swoim życiu zmieniać,by nie stracić tego co mam; bo tak jak jest jest dobrze i czuję się szczęśliwaboje się zmian.. jak chyba każdy – czasem jednak podejmuje ryzyko..przepraszam, że Cię zawiodłam siebie też często zawodzę :(ja na prawdę chciałabym być prawdziwym poetą.. ale to tak boli 😦

    Polubienie

  4. Chyba, że w tej notce masz na myśli wyłącznie pieniądze i pogoń za sukcesami materialnymi. Wtedy to zmienia postać rzeczy… Choć notka o dystansie… cóż 😦 i tak zaprzeczyła temu, co wcześniej mówiłaś, że mam rację co do „bycia poetą”… 😦

    Polubienie

  5. W takim razie te moje wypowiedzi w notce o poetach, o których mówiłaś, że są prawdziwe itp. … nie mają sensu. Tą notką, jak i tą o dystansie wszystkiemu zaprzeczyłaś.

    Polubienie

  6. piękne :)ja też bym chciała, by każdy mógł tak powiedzieć „Wystarczy mi…” :)i wiesz co mi przyszło do głowy?niektóry nie mogą/nie chcą tak powiedzieć. Ich ambicja, może zachłanność a może sytuacja życiowa i jeszcze inne cechy nie pozwalają im na to.Może to na szczęście? Może gdyby każdy skupił się na tym co ma i że już mu wystarczy.. nie byłoby wielu wynalazkówświat na pewno byłby inny..lepszy? gorszy? nie wiem, ale na pewno inny

    Polubienie

  7. .. Wystarczy Mi .. Najbardziej chciałambym, by każdy mógł powiedzieć: ” Wystarczy mi. Mam dwoje oczu cennych jak diamenty, usta, by nucić, i zdrowie, które jest bezcenne. Wystarczy mi. Mam Słońce na niebie. Mam dach nad głową. Mam co robić. Wystarczy mi jedzenia i mam ludzi, by ich kochać. Tak, wystarczy mi. ” [ Aż mi się łezka w oku zakręciła.. ]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s