rozstania i powroty….

„Gdy przyjaciel przychodzi słońce świeci na zenicie, jest jasno i ciepło…”
i tak właśnie teraz jest 🙂
Przyjaciel wrócił… cieszę się tak bardzo  🙂 Tylko Przyjacielu proszę Cię zostań na dłużej…

Ale z drugiej strony, niebo się chmurzy i już straszy… los mnie nie chce rozpieszczać – czuję że tracę drugą bliską mi osobę, czy i na jak długo? rozstania tak bolą…

Autor: agnecha

czasem wierszem piszę..

Jeden komentarz na temat “rozstania i powroty….”

  1. Powroty, rozstania. Roześmiane słońce, a zaraz potem złowrogie chmury… I ja czasem mam w sobie lęk, by nie stracić „tego” Przyjaciela. Nie chcę nawet myśleć, co by było, gdyby… Ech… Dlatego pewnie tak wiele szczęścia dają mi wspólne chwile nawet na odległość… Ech… nie mam pojęcia, co tu mądrego napisać…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s